Komódka scandi


Zwykłe komody z sieciówki wykonane ze sklejki wcześniej pomalowałam na turkusowo z biało-szarymi przecierkami i literkami wykonanymi za pomocą szablonów.

 

 

Postanowiłam po latach rozdzielić złączone 4 regaliki i zostawić na biurku jeden, a resztę wstawić do wnęki w ścianie, o idealnej nań wielkości. W związku z tym jedna komódka została przeszlifowana do pierwotnej postaci i dopełniona zającem scandi wykonanym tego samego wieczora, a pozostałe zyskały bardziej nowoczesny wygląd.

Najpierw pomalowałam je szarą farbą akrylową.

 

Po wyschnięciu za pomocą wodoodpornego mazaka i linijki zrobiłam wzorki, bez szablonów, odmierzania i szczególnych wyliczeń – spontanicznie, tak, żeby mi się to komponowało! Najprostszy sposób to linie układające się w różne kształty, ale można poszaleć z trójkątami, włączeniem białego koloru czy dodatkowych akcentów. Ja chciałam osiągnąć stonowany graficzny prosty efekt, więc nie kombinowałam za wiele i ozdobiłam połowę szufladek, aby żadne z sobą nie sąsiadowały.

 

Oto efekt końcowy!

 

To Ci się może też spodobać:

Zostaw komentarz

O mnie

Handmade Heaven

Dom – miejsce z duszą, gdzie wciąż przerabiam meble, szyję, dekoruję, tworzę i cieszę się każdym drobiazgiem… Uwielbiam styl skandynawski i shabby chic… Z wykształcenia artysta plastyk, w praktyce budowlaniec, majsterkowicz, krawcowa, malarz, kobieta pracująca i gospodyni domowa. Szczęśliwa i spełniona żona, mama i kobieta. Dobry człowiek ceniący proste radości każdego dnia... Zapraszam do mojego świata metamorfoz wnętrz , przedmiotów i rupieci, którym nadaję nowe życie.