Mata liść boho


Szyjemy matę w klimacie boho

Dzisiaj o fajnym pomyśle na matę dla dziecka, która jest jednocześnie piękną dekoracją. Pomysł podpatrzony, ale realizacja całkowicie „z głowy”, bez wykroju, poradnika, wskazówek czy podpatrywania cudzych zdjęć.

Użyłam podwójnej warstwy otuliny 3cm oraz cudownego weluru w odcieniu butelkowej zieleni ze sklepu

https://www.pinsola.pl/

Otulinę o różnej grubości można bez problemu kupić na Allegro, cena to ok.2-3zł za 0,5m.

   

Wykonanie

1.Pierwszy krok to złożenie materiału na pół prawą stroną do siebie. Na lewej stronie rysujemy kształt liścia, jaki planujemy wykonać.

2.Spinamy materiał szpilkami na obrysie w kilku miejscach i całość wycinamy.

3.Zszywamy wzdłuż brzegów zostawiając dół nie zszyty na całej szerokości.

4.Przykładamy do otuliny i wycinamy kształt liścia. Przypinamy szpilkami.

 

6.Przeszywamy boki, tak, aby „złapać” otulinę i połączyć dwie trzy warstwy, wystarczy złapać w kilku miejscach.

7.Całość przerzucamy na prawą stronę, wypychamy ładnie rogi listków, układamy odpowiednio otulinę w środku. Dół podwijamy i przeszywamy.

8.Liścia podkładamy pod stopkę maszyny i robimy pionowe przeszycie wzdłuż oraz spontanicznie, w miarę regularnie przeszywamy odchodzące od niego „naczynka”. Jeśli mata jest cienka można pobawić się w organiczne kształty, jeśli puchata jak moja, lepiej sprawdzą się proste linie.

9. Na koniec stębnujemy wzdłuż brzegu, żeby powstała dekoracyjna niby lamówka.

Gotowe!

 

 

 

 

 

 

 

 

To Ci się może też spodobać:

Poducha warkocz maxi

Zające DIY

Zostaw komentarz

O mnie

Handmade Heaven

Dom – miejsce z duszą, gdzie wciąż przerabiam meble, szyję, dekoruję, tworzę i cieszę się każdym drobiazgiem… Uwielbiam styl skandynawski i shabby chic… Z wykształcenia artysta plastyk, w praktyce budowlaniec, majsterkowicz, krawcowa, malarz, kobieta pracująca i gospodyni domowa. Szczęśliwa i spełniona żona, mama i kobieta. Dobry człowiek ceniący proste radości każdego dnia... Zapraszam do mojego świata metamorfoz wnętrz , przedmiotów i rupieci, którym nadaję nowe życie.