Metamorfoza starej komody – krok po kroku


 Moja dobra koleżanka powierzyła mi przeprowadzenie metamorfozy starej zniszczonej komody w kolorze ciemnego brązu, w stylu retro. Mebel był zaniedbany i w bardzo złym stanie – po bokach na samym dole odchodziła płatami warstwa forniru, blat był łaciaty, jedna z szuflad wymagała naprawy ze względu na częściowe oderwanie się frontu, a frezowana listwa na froncie była częściowo uszkodzona i oderwana. Pomijam już takie kwestie jak rozkompletowane uchwyty czy niespasowane zawiasy. Tak więc przed samą metamorfozą czekało mnie wiele godzin konserwacji i przywracania mebla do stanu umożliwiającego dalsze prace.

Tak prezentował się blat przed i już po przeszlifowaniu

 

Po przeszlifowaniu całego mebla oraz oderwaniu tej części forniru, który odstawał na brzegach pozostawało mi tylko zaszpachlowanie nierówności i ponowne szlifowanie. Ten proces powtarzałam kilka razy aż osiągnęłam w miarę idealny stan i wyrównaną jednolitą powierzchnię. Frontowa listwa nadawała się tylko do odcięcia. Dodatkowo trzeba było mebel w kilku miejscach posklejać i skręcić śrubami…

   

Pierwsze kroki po tym procesie to znowu szlifowanie i odtłuszczenie mebla acetonem technicznym. Potem pierwsza warstwa farby kredowej lub akrylowej. I szara warstwa malowana suchym pędzlem.

  

To samo z drzwiczkami i szufladami… Tu widać już efekt po malowaniu na szaro metodą suchego pędzla. Potem znowu szlifujemy papierem drobnoziarnistym, aby uzyskać satynową powierzchnię.

Do wykonania dekorów wykorzystałam podkładkę za 7zł, która jest najlepszym szablonem z jakiego korzystałam 🙂

 

 Po malowaniu wychodzą pewne niedoskonałości i tu znowu uśmiecha się szpachlówka do drewna…

Na sam koniec okazało się, że dół jednego boku jest spróchniały i farba pękała w tym miejscu, musiałam wzmocnić konstrukcję kawałkiem sklejki przykręconym pod spodem.

Przecierki uzyskane na drzwiczkach i szufladach za pomocą szlifierki odsłoniły ciemne drewno, ale niestety skrzynia komody jest z płyty pokrytej jasnym fornirem i zabejcowanym na ciemny brąz – przecierki wyszły jasne. W takim wypadku pozostaje nam podrobić ciemne drewno spod spodu malując same krawędzie i brzegi, uzyskując naturalny efekt.

Tak to wyszło…

 

Szuflady i szafkę wykleiłam tapetą retro, mebel został zawoskowany woskiem bezbarwnym.

I tak rupieć z piwnicy stał się perełką shabby chic 🙂

 

To Ci się może też spodobać:

1 komentarz

  • slides
    20 kwietnia 2018 at 14:34

    I еnjoy what you guys tend to be up too. Such clever work and coverage!
    Ꮶeеⲣ up the very good works guys I’ve incorporated you guys to
    my оwn blⲟgroll.

Zostaw komentarz

O mnie

Handmade Heaven

Dom – miejsce z duszą, gdzie wciąż przerabiam meble, szyję, dekoruję, tworzę i cieszę się każdym drobiazgiem… Uwielbiam styl skandynawski i shabby chic… Z wykształcenia artysta plastyk, w praktyce budowlaniec, majsterkowicz, krawcowa, malarz, kobieta pracująca i gospodyni domowa. Szczęśliwa i spełniona żona, mama i kobieta. Dobry człowiek ceniący proste radości każdego dnia... Zapraszam do mojego świata metamorfoz wnętrz , przedmiotów i rupieci, którym nadaję nowe życie.