Moje metamorfozy – drzwi


Wszystkie drzwi w mieszkaniu, łącznie z czarnymi wejściowymi zostały przemalowane. Podobnie futryny. Dodałam też białe opaski drzwiowe, które stanowią ładne obramowanie drzwi.  Eksperymentowałam z cieniowaniem i robieniem imitacji struktury drewna (drzwi do sypialni), ozdabiałam drzwi transferami dekorów architektonicznych, malowałam wałkiem lub pędzlem. Na drzwi wejściowe nakleiłam stare wahadło od zegara w klimacie retro, pomalowane na biało.

Obecnie wszystkie drzwi są białe, z wyraźną strukturą pędzla. W kuchni i w pokoju córki wykorzystałam genialną farbę tablicową – dzięki temu co jakiś czas można zmieniać styl rysunków i napisów, a dziecko ma frajdę z twórczych szaleństw. Podstawą jest przeszlifowanie płyty lub drewna szlifierką albo kostką ścierną, dokładne odtłuszczenie za pomocą benzyny lub acetonu technicznego oraz odkręcenie lub zaklejenie taśmą malarską zamków i klamki. Wykorzystałam własną mieszankę farb, którą opracowałam metodą prób i błędów, a która ma właściwości farby kredowej. Po przeszlifowaniu kostką ścierną o niskiej gradacji papieru zawoskowałam całość, aby uzyskać satynowe wykończenie.

Przed metamorfozą…

A to moje różne wersje…

Drzwi do sypialni najpierw wyglądały tak – shabby chic w czystej postaci… Metoda suchego pędzla, cieniowanie trzema odcieniami na szarej bazie. Dodany transfer dekoru orz namalowane frezowanie.

Teraz wyglądają tak…

Drzwi w przedpokoju z dekorami i bez…

 

Drzwi do pokoju córci – z jednej strony białe, z drugiej pokryte farbą tablicową…

Drzwi wejściowe są drewniane, były pokryte czarą bejcą – zostały lekko przeszlifowane i pomalowane białym akrylem. Otoczenie drzwi też przemalowałam na biało z szarą lamperią zamiast żółtego koloru goszczącego na klatce schodowej od stu lat 🙂

 

Drzwi do łazienki także są pokryte farbą tablicową, dzięki temu można często zmieniać dekorację i klimat kuchni – od shabby chic po styl skandynawski.

Warto eksperymentować!

 

 

To Ci się może też spodobać:

Zostaw komentarz

O mnie

Handmade Heaven

Dom – miejsce z duszą, gdzie wciąż przerabiam meble, szyję, dekoruję, tworzę i cieszę się każdym drobiazgiem… Uwielbiam styl skandynawski i shabby chic… Z wykształcenia artysta plastyk, w praktyce budowlaniec, majsterkowicz, krawcowa, malarz, kobieta pracująca i gospodyni domowa. Szczęśliwa i spełniona żona, mama i kobieta. Dobry człowiek ceniący proste radości każdego dnia... Zapraszam do mojego świata metamorfoz wnętrz , przedmiotów i rupieci, którym nadaję nowe życie.