Moje metamorfozy – pokój dziecka


Pokój naszej córeczki jest niewielki, ale przytulny. Wcześniej miał jaskrawy zielony kolor, na szczęście meble, kupione 3 lata temu,  wybraliśmy już białe, a nie ciemne… Przemalowałam ściany i sufit, a nawet listwy przypodłogowe, zrobiliśmy z mężem oparcie z paneli w stylu angielskim, uszyłam poduchy (chmurki, kropelkę i donutsa), przycięłam blacik na druciane komódki z szufladkami

Moje metamorfozy – drzwi


Wszystkie drzwi w mieszkaniu, łącznie z czarnymi wejściowymi zostały przemalowane. Podobnie futryny. Dodałam też białe opaski drzwiowe, które stanowią ładne obramowanie drzwi.  Eksperymentowałam z cieniowaniem i robieniem imitacji struktury drewna (drzwi do sypialni), ozdabiałam drzwi transferami dekorów architektonicznych, malowałam wałkiem lub pędzlem. Na drzwi wejściowe nakleiłam stare wahadło od zegara w klimacie retro, pomalowane na

Moje metamorfozy – malowanie imitacji desek


Dzisiaj chcę przybliżyć moją autorską, opracowaną metodą prób i błędów technikę malowania imitacji starych desek. Ten pomysł wykorzystałam przy metamorfozie wszystkich szaf z drzwiami suwanymi w domu, a w przedpokoju pokusiłam się o pracę bezpośrednio na ścianie z gładzią gipsową. Przypomnienie realizacji na meblach… Pierwszy krok to zerwanie tapety, położenie gipsu i przeszlifowanie powierzchni… Ja

Dodatki – dusza we wnętrzu


Dodatki zupełnie zmieniają klimat wnętrza – wiele staroci przerobiłam, wiele gadżetów kupiłam na pchlim targu albo sama zrobiłam czy uszyłam. Inspirują mnie rzeczy z duszą, rupiecie znalezione w piwnicy, ale lubię też proste formy w stylu skandynawskim. Ładne przedmioty, nawet dozownik z płynem do mycia naczyń czy kubek, z którego sączymy kawę sprawiają, że chwile

DIY


Uwielbiam tworzenie fajnych dla oka rzeczy z tego, co znajdę wokół, a co mnie jakoś inspiruje. Trzeba wierzyć w siebie i próbować wykonać samodzielnie choćby ozdoby świąteczne, prezenty dla bliskich czy okolicznościowe drobne upominki. Warto też przerabiać rzeczy, które zmęczyły nas dotychczasowym wyglądem albo bezosobowe prosto ze sklepu, którym nadamy nasz pierwiastek. Można eksperymentować i

Moje metamorfozy – meble shabby chic


 9 lat temu kiedy urządzaliśmy nasze pierwsze wspólne mieszkanie bardzo modne były brązy i ciemne meble wenge. Z potrzeby zmiany, światła i jasnych kolorów wzięła się cała wielka metamorfoza, wykonana przeze mnie własnymi rękami – od malowania ścian, drzwi i mebli po uszycie poduszek… Wierzę, że małym kosztem można odmienić każde wnętrze – poświęcając trochę

Coś z niczego…


Wszystko co nas inspiruje do stworzenia nowej dekoracji może zostać wykorzystane – ścinki tkanin czy stare ubranka dziecka, z których uszyjemy napisy do powieszenia na ścianie, gałązki i szyszki zebrane podczas spaceru, które zmienią się w ładne wianki, kawałek sklejki, z którego stworzymy tabliczkę z obrazkiem albo dekoracyjny domek, stare ramy, które zmienimy w tablice

O mnie

Handmade Heaven

Dom – miejsce z duszą, gdzie wciąż przerabiam meble, szyję, dekoruję, tworzę i cieszę się każdym drobiazgiem… Uwielbiam styl skandynawski i shabby chic… Z wykształcenia artysta plastyk, w praktyce budowlaniec, majsterkowicz, krawcowa, malarz, kobieta pracująca i gospodyni domowa. Szczęśliwa i spełniona żona, mama i kobieta. Dobry człowiek ceniący proste radości każdego dnia... Zapraszam do mojego świata metamorfoz wnętrz , przedmiotów i rupieci, którym nadaję nowe życie.