Renowacja blatu biurka


Jak zmienić nudny biały blat w coś magicznego, z duszą i historią? Hihi, no dobra, prawda jest taka, że farba V33 do płytek łazienkowych nie wytrzymała zbyt długo na blacie. Zaczęła odchodzić płatami w miejscach kontaktu ze skórą rąk. Tak więc ku przestrodze, nie nadaje się do powierzchni poziomych, na frontach szafek i ramie biurka ok, ale nie na blacie. Farba robi się żelowa i glutowata w miejscach, których często dotykamy. I spotkałam się już z podobnymi doświadczeniami użytkowników na forach, niestety po fakcie.

Nasze biurko pierwotnie było w kolorze wenge, potem przemalowałam je na biało akrylem, a w końcu farbą V33.

Pierwszym krokiem było więc zdarcie starej powłoki. To co odeszło szpachelką, poszło w niepamięć, resztę przeszlifowałam na gładko. Zostały stare uszkodzenia, ale mój pomysł zakładał zamaskowanie ich imitacją faktury starych desek z różnymi niedoskonałościami. Postawiłam tym razem na szary kolor zamiast bieli.

Gęsta farba kredowa pięknie „nadrobiła” nierówności, położyłam ją tym razem wałkiem flokowanym, chcąc uzyskać efekt ciekawej, ale równej struktury, co nie udałoby się pędzlem.

 

Krok 1: Matowimy powierzchnię, odtłuszczamy choćby płynem do mycia szyb, acetonem lub benzyną ekstrakcyjną.

Krok 2: Malujemy pierwszą warstwą farby kredowej. Jest ciemna, ale po wyschnięciu traci intensywność. Odzyska ją dopiero po położeniu wosku. To magia, którą uwielbiam.

 

Korok 4: Po wyschnięciu malujemy drugą warstwą. Czekamy aż wyschnie.

Krok 5: Rozrabiamy farby akrylowe ( artystyczne lub w puszce) , ja użyłam brązu i czerni. Malujemy metodą suchego pędzla niedbałe pociągnięcia i zarys desek.

 

Krok 6: Po wyschnięciu przestrzenie między liniami wypełniamy cienką warstwą farby, nieregularnie, malujemy wałkiem i cieniujemy całość, tak, aby uzyskać subtelny efekt. To najwspanialsza część pracy, najbardziej kreatywna.

 

Tak wyglądało to po wyschnięciu.

Krok 7: Całość szlifujemy delikatną kostką ścierną, aby ujednolicić powierzchnię.

Krok 8: Nakładamy wosk miękką szmatką wsmarowując najpierw zgodnie z kierunkiem naszych desek, aby nie porobiły się plamy, a potem dopiero w różnych kierunkach. Farba kredowa dosłownie „pije” wosk, wchłania go błyskawicznie. Uzyskuje głębię koloru, uwypukla się rysunek i faktura z wałka malarskiego, powierzchnia z matowej staje się satynowa. Ale to jeszcze nie koniec.

 

 

 

 

 

Krok 9: Po wyschnięciu polerujemy. Ja nałożyłam drugą warstwę wosku, aby mieć pewność, że blat będzie odporny na wilgoć i wodę, to bardzo ważne, aby nie robiły się plamy od odstawionych kubeczków itp.

Potem znowu wypolerowałam całość pieluszką tetrową. Powierzchnia stała się satynowa, o lekkim połysku.

 

 

 

W sztucznym oświetleniu widać satynowy połysk.

 

Ta realizacja to wiele godzin ciężkiej pracy, ale przy mniejszych płaszczyznach na pewno będzie łatwiej i szybciej. Polecam farbę kredową w połączeniu z woskiem, sprawdziła się nawet w przypadku szafki pod umywalką w łazience, gdzie jest dużo wilgoci i ciągły kontakt z chlapiącą wodą. Dam znać czy sprawdzi się również na blacie!

To Ci się może też spodobać:

Zostaw komentarz

O mnie

Handmade Heaven

Dom – miejsce z duszą, gdzie wciąż przerabiam meble, szyję, dekoruję, tworzę i cieszę się każdym drobiazgiem… Uwielbiam styl skandynawski i shabby chic… Z wykształcenia artysta plastyk, w praktyce budowlaniec, majsterkowicz, krawcowa, malarz, kobieta pracująca i gospodyni domowa. Szczęśliwa i spełniona żona, mama i kobieta. Dobry człowiek ceniący proste radości każdego dnia... Zapraszam do mojego świata metamorfoz wnętrz , przedmiotów i rupieci, którym nadaję nowe życie.

Popularne wpisy