Second hand – źródło inspiracji


W wielu sklepach z odzieżą używaną są działy tak zwanego mix-u domowego, gdzie można wyszperać fajne tekstylia, gadżety, ramki, koszyki, tacki, a nawet naczynia. Mam swoje ulubione miejscówki gdzie czasem coś oryginalnego wpadnie. Pokażę dzisiaj parę rzeczy znalezionych za grosze w takich sklepach. Naprawdę w firmowych salonach czy sieciówkach z wyposażeniem wnętrz nie znajdzie się takich skarbów!

 

Stojak na noże znalazłam trochę podniszczony, był w kolorze naturalnego drewna, więc zeszlifowałam lakier i pomalowałam na biało z przecierkami. Jest solidny, ciężki i znakomicie służy. Kosztował 3zł 🙂 Koszt podobnego nowego w sklepie to ok.60zł!

Świetnym łupem były też – pojemnik kuchenny oraz pojemniczek do pieprzu, które stanowią super komplet, a były kupione w różnym czasie w tym samym sklepie. Kwota za zakupy nie przekroczyła 12zł 🙂

Do kuchni zakupiłam też za 2zł stojak na ręczniki papierowe, przerobiony również w stylu shabby chic oraz kubeczek z kultowym motywem Keep Calm, który jest ozdobą na półeczce.

Zawieszkę strzałkę dorwałam za 3zł, była przeceniona o połowę, a pasuje do naszej bajki… Totalną abstrakcją jest porcelanowy koń z pojemniczkiem na drobiazgi, którego kupiłam parę lat temu kiedy zaczęliśmy kolekcjonować dodatki w turkusie, bo pasował kolorystycznie. Kosztował 9zł i pamiętam, że drżałam co mąż powie na cokolwiek kontrowersyjny zakup, ale o dziwo był rozbrojony 🙂

 Drewnianą przywieszkę za 3zł przykleiłam na drzwiach do pokoju dziecka, napis jest adekwatny…

Sowa kupiona za grosze świetnie wpasowała się do łazienki gdzie ten motyw się pojawia. Tutaj trzymam też wanienkę dekoracyjną oraz mydełko Ted Baker w kształcie stopera.

 

No i mój absolutnie najlepszy zakup i jedna z ulubionych rzeczy w domu – gablotki z miniaturami przyborów łazienkowych, kupione na wyprzedaży -50% po 6zł za sztukę, bo nikt się na nich nie poznał.

 

 

W lumpeksie kupiłam też piękne lustro, które przemalowałam ze złotego na biało z szarymi przecierkami.

 

W secondhandach kupuję też tacki czy drewniane pudełka po klockach dziecięcych, które przerabiam.

 

Szczególnie warto rozglądać się za tekstyliami, tkaninami, serwetkami itp., bo te rzeczy możemy dostać za małe pieniążki, a niekiedy są jak nowe. Parę lat temu kupiłam na wagę nową pikowaną turkusową narzutę z Ikei za 25zł, wciąż można ją kupić w sieci za 150zł. Uszyłam z niej pokrowiec na kanapę i parę lat służyła. Serwetki szydełkowe kosztują 1-3zł, a można z nich zrobić ozdobę na poduszkę, klasyczny łapacz snów (trzeba rozciągnąć okrągłą serwetkę na drucianym kole i dodać zwisające wstążki) lub wykorzystać jako szablon przy malowaniu sprayem mebli czy skrzyneczek.

Można trafić na takie skarby jak piękny zając z kolegą w worku, kolekcjonerski, nowy z metką angielskiej firmy, znanej z kolekcji porcelanowych lalek. Kupiony za pół ceny… 7zł.

Ma urok shabby chic 🙂

Mam nadzieję, że zainspirowałam Was do poszukiwań… Owocnych łowów!

To Ci się może też spodobać:

Moje obrazy

Zostaw komentarz

O mnie

Handmade Heaven

Dom – miejsce z duszą, gdzie wciąż przerabiam meble, szyję, dekoruję, tworzę i cieszę się każdym drobiazgiem… Uwielbiam styl skandynawski i shabby chic… Z wykształcenia artysta plastyk, w praktyce budowlaniec, majsterkowicz, krawcowa, malarz, kobieta pracująca i gospodyni domowa. Szczęśliwa i spełniona żona, mama i kobieta. Dobry człowiek ceniący proste radości każdego dnia... Zapraszam do mojego świata metamorfoz wnętrz , przedmiotów i rupieci, którym nadaję nowe życie.

Popularne wpisy